Posty

Korki cz. 3

 Trochę panikowałem, ale chyba niepotrzebnie. Następnego dnia Paweł napisał, że wszystko gra. Jego ojciec chyba nie ogarnął , bo nic nie mówił. Wydawało mi się to dziwne, ale tak było lepiej. Dawałem dalej korki Pawłowi, czasami wydawało mi się, że jego ojciec rzuca mi dziwne spojrzenia. Ale stwierdziłem, że sobie wmawiam. Jakieś 1,5 miesiąca później Miałem wpaść do Pawła dać mu korki, miał mieć duży egzamin. Poszedłem o ustalonej godzinie, otworzył mi jego ojciec. -Dzień Dobry, ja do Pawła. -Tak wiem, wejdź zaczekaj. Nie ma go. -Okey. -Pojechał z mamą do babci. Zaraz zadzwonię do żony za ile będą. -Dobrze. Poszedłem do salonu, a ojciec Pawła zadzwonił. -Paweł będzie później, zasiedzieli się u babci, a jeszcze na zakupy chcą wjechać. -To może ja wrócę potem. -Nie wygłupiaj się. Zresztą i tak chciałem z tobą pogadać. A oto nadarzyła się okazja. -Ze mną? O czym?- udałem głupka, chociaż moje myśli od razu powędrowały do pewnego wieczora. -Myślę, że ty wiesz o czym mówię- spojrzał na m...

Przygoda Rafała cz.2

 Trzymał penisa w moich ustach, dopóki nie zlizałem resztek nasienia z jego fiuta. Jose w tym czasie pieścił swojego fiuta, czekając na swoją kolej. Gdy kutas Marcusa był już czysty, wyjął go z moich ust. Jose od razu to wykorzystał i wpakował w moje usta swojego gnata. Ssałem jego kutasa. Marcus w tym czasie lizał mój otworek. Jego wielki, mięsisty język wwiercał się w moją dziurkę. Starał się o odpowiednie nawilżenie, żeby odpowiednio mnie rozciągnąć. Jęknąłem gdy wsunął we mnie palec. Wiercił nim chwilę, podrażniając moją prostatę. Mruczałem z rozkoszy, ale kutas Jose w moich ustach trochę mi w tym przeszkadzał. Marcus porządnie przygotował moją dziurkę, ale wiedział, że przy takich kutasach może być za mało. Poszedł więc do pokoju i wrócił z butelką lubrykantu. - Chcesz go przerżnąć? - Jeszcze jak- powiedział Jose. Przytrzymał chwilę kutasa w mojej buzi, po czym wyjął go całego w mojej ślinie. Wziął od Marcusa żel i wycisnął sporą dawkę na mój tyłek. Wsmarował go delikatnie w m...

Przygoda Rafała cz. 1

 Hej, opowiem wam swoją historię. Jestem Rafał, pochodzę z małej miejscowości. Nie ukrywam ciężko jest żyć gejowi w małej miejscowości. Ciężko kogoś spotkać, nie mówię o związku, ale chociaż na szybki seks. Trzeba też się strasznie chować, bo ludzie gadają. Każdy każdego zna, a plotki szybko się rozchodzą. O pracę też nie łatwo, a taką, że dobrze płacili to już w ogóle. Dlatego kiedy kolega zaproponował mi wyjazd za granicę, zgodziłem się bez wahania. W dwa tygodnie później, spakowani pojechaliśmy do Holandii. Powiem tak, praca była jaka była. Nie było co narzekać, a kasa … Z tym co zarabiałem w sklepiku w małym polskim miasteczku była nie do porównania. A na grindrze? Profili tyle, że było w czym wybierać. Jedyny problem był jak się wymknąć, żeby kumpel nie zadawał pytań. Na lokację trafiliśmy z dwoma czarnoskórymi typkami. Byli mega seksowni, umięśnieni. Jeden miał na imię Marcus, drugi Jose. Dziękowałem, że mamy przeciwne zmiany, bo nie umiałbym się wytłumaczyć, czemu się ślinię...

Impreza cz. 2

  Padliśmy całą trójką na łóżko, dysząc ciężko. Zmęczeni i zaspokojeni szybko zasnęliśmy. Dwie godziny później obudziło mnie pragnienie. Miałem Saharę w ustach. Otworzyłem oczy i popatrzałem na moich kochanków. Mój chłopak leżał z mojej lewej strony, przykryty jakimś kocem. Z prawej strony przytulał się do mnie Bartek. Wydostałem się z jego objęcia i wstałem z łóżka. Patrzałem chwilę na jego umięśnioną klatę i kutasa. Nawet w zwisie był imponujący. Poczekałem chwilę czy go obudziłem, ale widząc, że śpi dalej poszedłem do kuchni. Wyjąłem z szafki szklankę i nalałem sobie wody z kranu. Wypiłem od razu 3 szklanki. Po chwili do kuchni wszedł nagi Bartek. Jego kutas był na pół obudzony. - A, więc to tu jesteś. - Przebudziłem się i mnie suszyło, więc zszedłem się napić. - Wlej mi też. Dopiłem resztkę wody ze szklanki i wlałem wody dla Bartka, którą wypił na raz. - Tak, zdecydowanie lepiej- powiedział. - Racja. To co wracamy do łóżka? - Tak, chyba tak- odpowiedział Bartek. Więc udaliśmy s...

Impreza Cz. 1

 Hej, jestem zwykłym chłopakiem, nie wyróżniam się z tłumu. Od 1,5 roku jestem w związku z Michałem. Jest ode mnie trochę niższy, podobnej budowy. Od niedawna mieszkamy razem. Pewnego dnia Michał mówi do mnie, że jego znajomy będzie w Polsce i zaprasza nas na flaszkę. Prawdę mówiąc, miałem mieszane uczucia co do tej wizyty. Michał przyznał, że między nim a Bartkiem kiedyś coś było. Nie byli razem, bardziej była to relacja typu FwB. Zresztą Bartek to wolny strzelec, lubi zabawę ale nie lubi zobowiązań. Bałem się, że będzie niezręcznie z tego powodu. Jednak Michał zapewnił mnie, że będzie okey oraz, że Bartek potrafi uszanować, że ktoś jest w związku. Ostatecznie pojechaliśmy w piątek wieczorem. Jak się okazało Bartek to mega seksowny blondyn. Szybko złapaliśmy też wspólny język. Bywały chwile, że chłopaki trochę powspominali i byłem na chwilę wyłączony z rozmowy, ale ogólnie spędzaliśmy miły wieczór. Drinki szły jeden za drugim, w tle leciały spoko przeboje. W pewnym momencie zaczęl...

Korepetycje cz 2

 Korepetycje z Pawłem szły dobrze, chłopak szybko łapał co i jak. Jego rodzice byli zadowoleni z jego postępów, a oboje z przyjemnością spędzaliśmy czas w swoim towarzystwie. A gdy warunki na to pozwalały, dawałem mu korki z obciągania mojej pały. Chłopak bardzo to lubił, ja zresztą też coraz bardziej jak nabierał doświadczenia. Paweł angażował się w matematykę a jeszcze bardziej w ciągnięcie mojego kutasa. Jednak pewnego dnia Paweł miał dla mnie niespodziankę, której się nie spodziewałem. Spotkaliśmy się u niego, miał wolną chatę. Wiedziałem, że oznacza to lodzika po korkach. Ostatnie kilka razy nie było możliwości, więc cieszyłem się na to. Paweł najwyraźniej też, bo po raz pierwszy nie potrafił skupić się na matmie. -Coś się stało? -Nie, czemu? -Coś się skupić nie potrafisz. Robiliśmy te zadania ostatnio, szły ci dobrze. -Wiem, tylko.... -Tylko co? Nie odpowiedział tylko położył rękę na moim kroczu. I wtedy zrozumiałem, chłopak był napalony. I to o wiele bardziej niż zazwyczaj. ...

Przygoda cz. 3

 3 minuty później do mieszkania wszedł Arek. Przyniósł dwie średnie pizze, dwie paki chipsów i lód. Schował lód do zamrażarki, prędzej robiąc z niego 3 drinki. -Maciej nadal bierze prysznic. -Niedawno poszedł, zagadaliśmy się. -Okey.- mówiąc to, Arek złapał się za krocze, pokazując swoją erekcję. Odruchowo się oblizałem, na co Arek odpowiedział uśmiechem. Nie odważyliśmy się jednak nic działać, ze względu na Maćka. Po chwili Maciek do nas wrócił i zaczęliśmy grać. Cała nasza trójka była teraz piekielnie napalona, bo mimo pieszczot żaden z nas nie miał okazji się spuścić. W miarę jak leciał wieczór, a my mieliśmy coraz więcej wypite nasze podniecenie rosło. Rzucaliśmy coraz więcej dwuznacznych tekstów, które jeszcze bardziej nas nakręcały. Około 22 skończyliśmy rozgrywkę. Podczas zwijania gry Maciek powiedział: -Jest piątek, jutro wolne, mamy trochę wypite. Jest wolny pokój, może zostaniesz na noc? -Dobry pomysł- zgodził się ochoczo Arek. -Chyba tak- zgodziłem się. -To idę przygotow...