Impreza Cz. 1
Hej, jestem zwykłym chłopakiem, nie wyróżniam się z tłumu. Od 1,5 roku jestem w związku z Michałem. Jest ode mnie trochę niższy, podobnej budowy. Od niedawna mieszkamy razem.
Pewnego dnia Michał mówi do mnie, że jego znajomy będzie w Polsce i zaprasza nas na flaszkę. Prawdę mówiąc, miałem mieszane uczucia co do tej wizyty. Michał przyznał, że między nim a Bartkiem kiedyś coś było. Nie byli razem, bardziej była to relacja typu FwB. Zresztą Bartek to wolny strzelec, lubi zabawę ale nie lubi zobowiązań. Bałem się, że będzie niezręcznie z tego powodu. Jednak Michał zapewnił mnie, że będzie okey oraz, że Bartek potrafi uszanować, że ktoś jest w związku.
Ostatecznie pojechaliśmy w piątek wieczorem. Jak się okazało Bartek to mega seksowny blondyn. Szybko złapaliśmy też wspólny język. Bywały chwile, że chłopaki trochę powspominali i byłem na chwilę wyłączony z rozmowy, ale ogólnie spędzaliśmy miły wieczór. Drinki szły jeden za drugim, w tle leciały spoko przeboje. W pewnym momencie zaczęliśmy nawet tańczyć i się wygłupiać.
Z czasem taniec zaczął przybierać nieco dwuznaczności, ale alkohol skutecznie zacierał granice. Michał, może nie wprost, ale sam mnie dyskretnie namawiał do śmielszych działań, jednak mimo wszystko nie przekraczałem granicy.
Wypiliśmy po kolejnym drinku i poszliśmy zapalić na dwór. Chwila gadki o wszystkim i o niczym.
-Nie będziesz zły jak coś zrobię?- spytałem Michała.
-Nie- odpowiedział.
Więc ot tak przelizałem się z Bartkiem, który był z tego powodu bardzo zadowolony.
-Jak ty możesz to ja też- powiedział Michał i teraz to on poszedł w ślinę z Bartkiem.
Spaliliśmy do końca i wróciliśmy do środka. Kolejny drink i powrót na parkiet. Bartek stał się o wiele śmielszy, zupełnie jakby dostał na to pozwolenie. Taniec coraz bardziej przypominał ocieranie się o siebie nawzajem. Przez spodnie nasze kutasy stały jak oszalałe. Wraz z kolejnymi drinkami zrzuciliśmy nasze t-shirty. Raz czy dwa znowu przelizałem się z Bartkiem, Michał zresztą też.
W pewnym momencie poszedłem wypić łyka drinka, bo mnie suszyło. Usiadłem na sofie. Nie minęła chwila, a Bartek ukląkł przede mną, całując mnie. Michał w tym czasie stanął za nim i zaczął całować go po szyi. Jego ręce błądziły po nagim torsie kolegi. Oderwałem usta od ust Bartka i zacząłem całować jego tors. Dłonie Michała błądziły w kierunku jego bokserek. Delikatnie wsunął ręce za materiał i zaczął macać nabrzmiałego kutasa. Po chwili uchylił materiał bokserek i wielki kutas wyskoczył na wolność. Był naprawdę spory, większy od mojego, a sam jestem dumny z mojej 18-stki. Od razu wykorzystałem okazję i władowałem sobie go do buzi. Zmieściłem połowę i zacząłem obciąganie. Bartek zaczął pojękiwać. Michał dłońmi dłońmi pieścił jego ciało, a ustami dopełniał tej pieszczoty. Obaj pieściliśmy jego kolegę, który wzdychał raz za razem. Bartek odwrócił się, żeby pocałować Michała. Ja w tym czasie starałem się zmieścić jak najwięcej jego kutasa w swoich ustach. Po chwili poczułem, że ktoś mnie dotyka. Spojrzałem do góry. To chłopacy zapraszali mnie do góry. Podniosłem się i zaczęliśmy całować się, trzy spragnione, gorące języki, które się splatały ze sobą. Trzy nagie torsy, które ocierały się o siebie. I trzy twarde kutasy, z których dwa nadal były w spodniach. Nasze dłonie macały plecy towarzyszy.
W pewnym momencie Bartek zasugerował pójście do sypialni, a my chętnie na to przystaliśmy. Bartek zaprowadził nas do swojej sypialni, z wielkim łóżkiem. Wraz z moim chłopakiem zrzuciliśmy spodnie i boksy, a Bartek w tym czasie wyjął poppersa, które niuchnął. Potem poczęstował nas. Poczułem przyjemne ciepło, a resztki hamulców odeszły w niepamięć. Położyliśmy się w trójkę na łóżku, pieszcząc i całując swoje ciała. Michał dossał się do kutasa Bartka, a ja wziąłem do ust jego fiutka. Był mniejszy niż Bartka, więc bez trudu brałem go całego. Po jakiś 5 minutach mój chłopaka zalał moją buzię swoją spermą. Przyjąłem wszystko do buzi i poszedłem do Bartka. Całowaliśmy się ze spermą Michała, której nie połknąłem.
Z racji, że Michał na chwilę był wyłączony, położyłem się na Bartku, kontynuując pocałunek. Nasze wielkie kutasy ocierały się o siebie. Muszę przyznać, że Bartek cudnie całował. Co chwilę nasze usta odrywały się od siebie by liznąć szyi lub ucha. Nie wiem ile to trwało, ale nagle poczułem coś mokrego w okolicy odbytu. To był Michał, który zaczął lizać moją dziurkę. Lubię rimming, a mój facet wie jak sprawić mi przyjemność. Zacząłem więc mimowolnie wzdychać. Bartek zauważył co się dzieje. Zsunął się lekko, co przerwało nasze pocałunki. Ale dało mojego facetowi dostęp fiuta Bartka. Michał podzielił pieszczotę pomiędzy nam. Chwilę lizał mój otworek, by za chwilę dławić się kutasem blondyna. Bartek w tym czasie próbował znaleźć dostęp do mojego torsu i sutków. Sięgnął po poppersa, którym się zaciągnął, a następnie podsunął go pod mój nos. Kolejna fala ciepła i rozluźnienia przeszyła moje ciało. A Bartek zaczął wsuwać swojego kutasa w mój otworek. Nawilżenie w postaci śliny Michała oraz rozluźnienie po alko i poppersie sprawiły, że mimo wielkiego rozmiaru, jego kutas momentalnie zanurzył się we mnie. Obaj jęknęliśmy równocześnie. Potem Bartek zaczął mnie rżnąć. Kurwa, jakie to było zajebiste. Jego wielka pała wchodziła w moją dupę cała, aż po jądra. A ja jęczałem z rozkoszy. Michał, któremu zabraliśmy zajęcie, podszedł do mnie ze stojącym znowu kutasem. Włożył mi go do ust, przytłumiając moje pojękiwania. Teraz chłopacy ruchali mnie w oba otworki. Po jakimś czasie zaczęliśmy tryskać. Pierwszy Bartek, który nawet ze mnie nie wyszedł. Pompował we mnie swoją spermę, nawet nie przestając mnie ruchać. Czułem jak jego kutas pulsuje, wypluwając nasienie, które mnie wypełniało. Mój kutas zaczął tryskać, zalewając brzuch Bartka, nawet nie musiałem go dotykać. Widząc, że obaj skończyliśmy Michaś zrobił kilka szybkich ruchów w moich ustach. Po czym nakarmił mnie swoją spermą, którą połknąłem. Padliśmy całą trójką na łóżko, dysząc ciężko. Zmęczeni i zaspokojeni szybko zasnęliśmy.
Komentarze
Prześlij komentarz