Siłownia cz . 2
Od przygody z Damianem minął tydzień. Żaden z nas nie poruszał tego tematu, zachowywaliśmy się tak samo jak wcześniej. No może Damian był trochę bardziej "przyjacielski" w moim kierunku. Wiedziałem, że Damian jest hetero i nie liczyłem na nic więcej z jego strony. Po prostu był napalony i mnie wykorzystał, ale nie miałem mu tego za złe. Jakby mógłbym, skoro sam tego chciałem ;) .
W piątek odwołali mi dwie ostatnie lekcje, bo pani od polaka zachorowała. Wróciłem więc do domu. Jednak to co tam zastałem mega mnie zdziwiło. W salonie na kanapie siedział mój ojciec zupełni nago. Widziałem dokładnie jego muskularne ciało, każdy mięsień. Jednak dziwniejszy był fakt, że nie był sam. Był z nim Sebastian, który że tak powiem był bardzo zajęty ;). Krótko mówiąc, był zajęty kutasem mojego ojca. Ciężko mi opisać co czułem w tamtym momencie. Zaskoczenie? Wściekłość? Jednak patrząc na nich przez chwilę, zacząłem czuć coś jeszcze. Podniecenie? a nawet... zazdrość? Widziałem jak kutas mojego ojca raz za razem znika w ustach mojego najlepszego kumpla. Może to dziwne, ale w tamtym momencie poczułem ogromną zazdrość. Sebastian pieścił zajebistego kutasa, kutasa mojego ojca !! Chciałem być na jego miejscu, i samemu ssać tego kutasa. Mój przyjaciel zrobił się mega twardy, a ja bardzo ale to bardzo podniecony. Nie wiedziałem jednak, co mógłbym zrobić. Mój ojciec i Sebastian byli sobą tak zajęci, że mnie nie zauważyli. Ojciec mruczał delikatnie, a Seba z wielkim zaangażowaniem zanurzał jego fiuta w swoim gardle. Delikatnie złapałem się za swojego kutasa. Przez spodnie czułem jak pulsuje z podniecenia. Ojciec złapał Sebastiana za głowę i docisnął do swojego łona. Gdy zwolnił uścisk, Sebastian z trudem łapał oddech. Ale po chwili z powrotem wsadził sobie jego fiuta do ust. Stałem tak i patrzyłem, a moje podniecenie rosło. Kutas ojca, aż ociekał od śliny Sebastiana. Tata spojrzał na zegarek.
-Kończy nam się czas, Eryk zaraz kończy szkołę.
-Już?- Sebastian mruknął niezadowolony.
-Nigdy nie jest ci za dużo- zaśmiał się tata.
-Nigdy, panie Piotrze- potwierdził Sebastian.
Oderwał się od kutasa ojca i wstał. Zrzucił szybko swoje ciuchy. W między czasie, tata wyjął prezerwatywę ze swojego portfela. Rozpakował ją i nałożył na swojego penisa. Minutę później Sebastian już go ujeżdżał po całej długości. Tego było dla mnie za dużo. Mimo podniecenia, przebiły się inne emocje. Musiałem wyjść. Wymknąłem się cicho z domu i poszedłem na spacer. W głowie miałem obraz jak Sebastian ujeżdża kutasa mojego ojca. Czułem wściekłość na Sebastiana. Oraz podniecenie na myśl o moim ojcu. Zawsze uważałem go za seksownego gościa, ale nigdy nie w kontekście czysto erotycznym. Ale widok jego fiuta obsługiwanego przez Sebastiana … to było coś … niesamowitego i niezwykle podniecającego. Musiałem sobie to uporządkować i zastanowić się co dalej.
Spacerowałem może z godzinę. Gdy wróciłem do domu nikogo w nim nie było. Poszedłem do swojego pokoju i zwaliłem, myśląc o kutasie ojca. Dostałem SMS-a. To był Damian. Pytał czy mam plany na przyszłą sobotę i czy ewentualnie mógłbym do niego wpaść. Byłem ciekaw o co może mu chodzić, więc się zgodziłem.
Komentarze
Prześlij komentarz