Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2024

Przygoda Rafała cz. 1

 Hej, opowiem wam swoją historię. Jestem Rafał, pochodzę z małej miejscowości. Nie ukrywam ciężko jest żyć gejowi w małej miejscowości. Ciężko kogoś spotkać, nie mówię o związku, ale chociaż na szybki seks. Trzeba też się strasznie chować, bo ludzie gadają. Każdy każdego zna, a plotki szybko się rozchodzą. O pracę też nie łatwo, a taką, że dobrze płacili to już w ogóle. Dlatego kiedy kolega zaproponował mi wyjazd za granicę, zgodziłem się bez wahania. W dwa tygodnie później, spakowani pojechaliśmy do Holandii. Powiem tak, praca była jaka była. Nie było co narzekać, a kasa … Z tym co zarabiałem w sklepiku w małym polskim miasteczku była nie do porównania. A na grindrze? Profili tyle, że było w czym wybierać. Jedyny problem był jak się wymknąć, żeby kumpel nie zadawał pytań. Na lokację trafiliśmy z dwoma czarnoskórymi typkami. Byli mega seksowni, umięśnieni. Jeden miał na imię Marcus, drugi Jose. Dziękowałem, że mamy przeciwne zmiany, bo nie umiałbym się wytłumaczyć, czemu się ślinię...

Impreza cz. 2

  Padliśmy całą trójką na łóżko, dysząc ciężko. Zmęczeni i zaspokojeni szybko zasnęliśmy. Dwie godziny później obudziło mnie pragnienie. Miałem Saharę w ustach. Otworzyłem oczy i popatrzałem na moich kochanków. Mój chłopak leżał z mojej lewej strony, przykryty jakimś kocem. Z prawej strony przytulał się do mnie Bartek. Wydostałem się z jego objęcia i wstałem z łóżka. Patrzałem chwilę na jego umięśnioną klatę i kutasa. Nawet w zwisie był imponujący. Poczekałem chwilę czy go obudziłem, ale widząc, że śpi dalej poszedłem do kuchni. Wyjąłem z szafki szklankę i nalałem sobie wody z kranu. Wypiłem od razu 3 szklanki. Po chwili do kuchni wszedł nagi Bartek. Jego kutas był na pół obudzony. - A, więc to tu jesteś. - Przebudziłem się i mnie suszyło, więc zszedłem się napić. - Wlej mi też. Dopiłem resztkę wody ze szklanki i wlałem wody dla Bartka, którą wypił na raz. - Tak, zdecydowanie lepiej- powiedział. - Racja. To co wracamy do łóżka? - Tak, chyba tak- odpowiedział Bartek. Więc udaliśmy s...